niedziela, 23 grudnia 2012

Wasylij - fragment



Urodzony w styczniu, Wasilij sam przyniósł sobie imię. Dla siebie je przyniósł. Przyszedł na ten świat niczym sam Pan Jezus, bo nie było dla jego matki miejsca w żadnej gospodzie, a ojciec jego w innym już przebywał świecie, skąd mógł tylko pozdrawiać syna, kwilącego w szmatkach. Wasilij przyniósł sobie imię na ten świat i nic więcej - może oprócz śniegu, który spadał tego dnia siarczyście jak siarczyście spadały pocałunki matki wprost na jego czoło.
                    
Przyszedł na ten świat niczym sam Pan Jezus, bo i darów dostał, jak jakiś dostojnik, a nie dziecko praczki. Na cóż mu było płakać, gdy niebo nad nim przejrzyste, granatowe, nocne, pokazywało mu diamenty jakieś, migoczące jasno. I wyciągnął Wasilij rączkę, ale okazało się, że gwiazdy są za wysoko, za daleko, hen może nawet za najdalszym płotem, najdalszym obejściem. Patrzył więc tylko i otwierał oczy, że aż dziw brał, że takie mało to to, a tak już patrzy jakby rozumiało wszyściutko.

Przyszedł na ten świat niczym sam Pan Jezus i tej samej nocy jeszcze stanęli przed nim trzej wielcy królowie, mędrcy z łupków drewna. A jeden chwiał się na nogach, a na imię mu było Kacper, a drugi przysiadł ociężale i patrzał, a na imię mu było Melchior, a na koniec jeszcze wyłonił się zza nich wysoki jak topola jegomość Baltazar. I każda kopa drewna we wsi zazdrościła im tego wieczoru, nocy przenajświętszej, choć nie przywiodła ich na miejsce żadna gwiazda, żaden król żydowski w złotogłowiach nie czekał. Poklękały kopy na drewnianych nogach, zachwiały się w sobie. Głowy pochyliły okryte czapami z bieluśkiego futra. Na niebie miesiąc rozbłysnął srebrzyście, otulony w kołnierz wyszywany w gwiazdy. Hej, hej! Co za noc to była! Co to był za wieczór! Do dziś jeszcze w rocznicę tej nocy opowiadają o niej zwierzęta w oborach. Mówią wół i osioł, mówią gęsi, kaczki, czubate perliczki, cicho piszczą myszy.


"nie masz ci nie masz nad tę gwiazdeczkę..."




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...