Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poezja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poezja. Pokaż wszystkie posty

sobota, 6 lipca 2013

Przewrót lipcowy



Dziś do bestiarium dołączył mały, dżungarski chomik,
Nie lada kłopot, bo święcie wierzy w chiński maoizm,
Co tu z nim zrobić, gdy mi pod biurkiem wmawia zwierzątkom,
Że czas się poddać nowym i ważnym ideologiom.

Małe to takie, ale zawzięte, w swoje praktyki
Chce włączyć dzika, jeża, perliczkę - co za intrygi!
Tak mi zamotać pod moim biurkiem, co teraz zrobić?
Nie lada kłopot, gdy chomik wierzy w chiński maoizm.

Dzisiaj w bestiarium trwa poruszenie, chomik ogłosił,
Że kolektywizm pora wprowadzić, kilka rokoszy
I z kłami wszystkie zwierzątka równo wystąpią zbrojnie,
Czas rewolucji, bo przecież trzeba dążyć ku wojnie.

Dziś do bestiarium dołączył mały chomik z Dżungarii,
Nie lada kłopot, bo trzeba było go czymś nakarmić,
Lecz co mu podać, gdy dobro wspólne już zjedli wszyscy
I pucz chomiczy o głodnym pysku skończył się niczym.


06.07.2013

Idee

niedziela, 14 kwietnia 2013

Lis Hughesa



we wnętrzu z granitu
wyobrażam sobie
ciemne sklepienia gwiaździste
uśpionej świątyni

niespodziewanie
po posadzce przebiega
wymyślony lis Hughesa
w słabym świetle
ledwo dostrzegam jego pysk
przez kilka sekund zwrócony ku mnie
zanim go oswoję zanim on się oswoi
ślady małych łap
znikają w czerni połączonych ze sobą jam
lecz gdzieś tam przecież jest
widzę go we śnie

o żywe stworzenie wyobraźni!
jak białe serca albo czerwień kartki
pospinane w przęsła…


22.01.2013/14.04.2013


ilustracja: Justyna Neyman, strona autorki: Brulion malarski

czwartek, 6 grudnia 2012

Wiersz z wieścią gminną

Znowu śnieg tej zimy.  Most jest naszym ściegiem,

którym łączymy ze sobą wszystkie pory roku.

Kubek z herbatą nie jest niemożliwy -

wędrują po nim gołębie na szarych obłokach.



Z ruchu skrzydeł czytam - coś je gna, coś pędzi. Pędem wnika w ziemię

jesień, jej miodna suknia naszych cichych modlitw.

Ktoś zniszczył pasiekę - pędem nam do siebie

przez ten ścieg, supełek. Pędem chodzą wieści:



jesteśmy strączkowi – to znaczy jak dzieci.

Tyle jeszcze trzeba gołębi na niebie -

gdy będzie ich tysiąc, kubek się wypełni.

Będziesz rysować palcem smugę za ich lotem,



aż wyrosną ci pióra. Teraz na dzień dobry

masz most ponad zimą. A niebieski spokój

wwędruje w twoich ramion płonące pasieki

i zamieszka w obłoku – choć my przecież dzieci.







13.03.2010



Trzeba marzyć, prawda? 
Trzeba marzyć, prawda?

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...