Próbuje się wielu rzeczy. Dziś spróbuję napisać
wiersz dla ciebie, daj mu więc jakąś szansę –
musi się przecież odnaleźć jak malutkie zwierzątko
widzące śnieg po raz pierwszy.
Próbuje się smaków i leczyć. Spróbuję opisać
wierszem śnieg pod łapkami zwierzątka –
znikający i miękki.
Zwierzątko nie wie, że pod łapkami znikają
miniaturowe obrazy zamarznięte w kryształkach.
Śnieg nie wie, co czuje zwierzątko,
wystraszone, zziębnięte.
Zwierzątko i śnieg – osobne,
razem musiały się spotkać.
Bez nich nie zaistniałby wiersz,
bez wiersza – pretekst.
22.12.2013
Bardzo fajny świeży i interesujący wierszyk:) Nie znam się za bardzo na wierszach ale mnie urzekło ;)
OdpowiedzUsuń