niedziela, 8 września 2013

Andersen inaczej


Nie zapominajmy o roślinach nadbrzeżnych,
jeśli śpiew ma płynąć to tylko z sitowia
gęstego jak błona między jej palcami.

Ze wszystkich pospolitych gatunków
wybieramy sit - najłatwiej się rozpierzcha
po wilgotnych pastwiskach, najszybciej

będzie po nim dojść na łąkę, gdy znudzi się rzeka
i grzebanie kijem za odbiciem w wodzie.

To, co chcemy widzieć, pokazuje się nielicznym.
Nie wolno mieć grzechów na sumieniu,
ale w zamian można łowić raki i karasie.

Takie pierwsze zadośćuczynienie.



11.03.2008

Hipnotyzerka, autor: Danuta Franczak, blog autorki: KLIK



1 komentarz:

  1. Bardzo mi się podoba, daje temat do głębszych przemyśleń.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...