piątek, 23 listopada 2012

Kolęda o wozie

pod kołami nieba, tam pod wielkim wozem

żyje mała myszka, która spać nie może -

ile razy zaśnie, to tyle się budzi,

nie łatwo jest sypiać - w dole sami ludzie.



przy piecu gospodarz, obok gospodyni

z życia króliczego, nowe życie czyni,

omaszcza je tłuszczem, okrasza czułością -

resztę sobie później pod pierzyną dośpią.



a na wielkim wozie noce miododajne

wiezie mała myszka - nad nią niebo czarne,

jak pysk psa przy budzie - i on też dziś nie śpi,

lecz nadstawia uszu do żałobnych pieśni.



wyją psy przy budach o tym, że kochają

chociaż im gospodarz same kości daje,

lecz w tych kościach życie połamane kołem,

gęsty szpik i ikra jak oka w rosole.



za stołem gospodarz, obok gospodyni

jedzą z miski kaszę, z której miłość dymi.

wielki wóz odjeżdża, piszczy pod nim myszka -

czy nocną kolędę ktoś prócz niej usłyszał?





 
Gdzieś tam Wielki Wóz...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...