niedziela, 18 listopada 2012

Wiersz ze świerszczem



A co mi powiesz jak śnieg minie,

gdy nam przestanie wciąż zamarzać

czas, z czasem słowa – wiersz w zapałce

i wspólna przestrzeń za kominem?



A co mi powiesz za dwa roki,

za wieki wieków, za dobranoc -

czy się obudzi świerszcz po zimie

i spojrzy na nas groźnym okiem?



A co mi powiesz do muzyki

i do koncertu co mi powiesz,

czy świerszcz oswoi się na dobre,

czy ci się uda, żeby przywykł?



A co mi powiesz, gdy przyrośnie

świerszcz ze skrzypcami do wieczności,

czy nam nie będzie wciąż przeszkadzał

grając przez zimę aż do wiosny?



A co mi powiesz – powiedz tylko,

że koncert to jest noc polarna,

że świerszcz w kominie – mała gwiazda,

która na szczęście zawsze spada.



A co mi powiesz jak śnieg minie,

a co mi powiesz za dwa roki

i do koncertu co mi powiesz,

gdy już pomrzemy snem głębokim?





07.03.2010/18.11.2012

gdy już pomrzemy snem głębokim...

2 komentarze:

  1. smutne, ale bardzo piękne... chyba jeden z Twoich najlepszych wierszy, przynajmniej moim zdaniem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jadziu, klimatyczny, myślący wiersz. Zrobił na mnie duże wrażenie. Nie do końca go rozumiem. Będę więc do niego wracać. Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...