czwartek, 8 sierpnia 2013

Moje niebo z drewutni



Moje niebo się błyska jak cęgi -
srebrne, drobne - wyciąga mi z karku
gwóźdź za gwoździem, a każdy tkwi głębiej
jakby były nożem, ja - jabłkiem.

Moje niebo ma też łeb - jak z ryciny
i ma grzywę i chrapy i parska,
że już jest, że się dzieje w tej chwili,
sądny dzień w gwoździowych namiastkach.

Moje niebo ma coś w sobie z drewutni,
przechowuje iskierki w podkowach
zawieszonych na szczęście nieufnym,
w których deszcz rude ścieżki wyżłobił.

Chodzę co dzień do nieba przez szopę
myśląc, że jest naprawdę gwieździste,
srebrne, drobne - jak rącze siwosze,
drogi mleczne, a my w nich - najczystsi.






18.09.2009




sądny dzień w gwoździowych namiastkach....


2 komentarze:

  1. Piękne Twoje niebo. Zachwycają słowa w pięknych frazach; niby zwyczajne, a pełne uroku.

    OdpowiedzUsuń
  2. piękne zestawienia, np to: "Moje niebo ma coś w sobie z drewutni, przechowuje iskierki w podkowach". Niesie w sobie dużo treści. Lubię to!

    OdpowiedzUsuń

Zobacz także:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...